Cześć! Mam na imię Adam, urodziłem się w 1991 roku, jestem tatą na pełen etat – choć niekoniecznie od 9:00 do 17:00. Mieszkam z moją rodziną w Holandii: z żoną Eweliną, naszym czteroletnim synem Matiem (oficjalnie Mateo, ale nikt tak nie mówi ) i dwuletnią Leną, która rządzi naszym domem z gracją małej królowej.

Na co dzień jestem przedsiębiorcą – prowadzę swoją firmę i wiem, jak to jest mieć milion spraw na głowie. Mimo to czas z dziećmi to dla mnie priorytet, nie luksus. Staram się być tatą, którego sam nie miałem – obecnym, wspierającym, czasem trochę nieogarniętym, ale zawsze pełnym dobrej woli (i czasem kawy).

W naszym domu królują gry planszowe, książki i podróże – od szybkich wypadów do lasu po większe rodzinne wyprawy. Uwielbiam gadzety – dla siebie i dla dzieci. To tłumaczy, czemu mamy w domu więcej rzeczy, niż realnie potrzebujemy… ale przynajmniej jest o czym pisać.

Nie jestem idealnym ojcem. Popełniam błędy, czasem tracę cierpliwość, czasem nie ogarniam do końca, co się dzieje. Ale robię wszystko, co mogę, by moje dzieci były szczęśliwe, czuły się kochane i nauczyły się cieszyć z życia, a nie tylko z zabawek.

Blog Matulis.pl to moje miejsce do dzielenia się tym całym szaleństwem, jakie niesie ze sobą ojcostwo. Jeśli jesteś tatą, który próbuje ogarnąć rzeczywistość i nie zwariować – jesteś w dobrym miejscu.